Zastraszył sprzedawczynię nożem i ukradł pieniądze z kasy. Trafił do aresztu
Do tymczasowego aresztu trafił 50-latek ustalony i zatrzymany przez puławskich kryminalnych, który 6 stycznia w Puławach strasząc sprzedawczynię ze sklepu spożywczego nożem, ukradł z kasy pieniądze, prawie 1500 złotych. Jeżeli sprawca rozboju posługuje się nożem lub innym podobnie niebezpiecznym przedmiotem, kodeks karny przewiduje karę pozbawienia wolności od lat 3 do 20.

Do zdarzenia doszło 6 stycznia br. na jednym z osiedli w Puławach. Do sklepu spożywczego wszedł mężczyzna, który najpierw poczekał aż wszyscy klienci opuszczą sklep, po czym zakrył twarz kominem i strasząc kasjerkę nożem, wszedł za ladę, otworzył kasę fiskalną i wyjął z niej pieniądze. Następnie uciekł ze sklepu. Przerażona kasjerka zadzwoniła na numer alarmowy i wezwała służby.
Po otrzymaniu zgłoszenia o napaści, funkcjonariusze natychmiast podjęli działania w tej sprawie. Jak ustalili, z kasy zniknęło niespełna 1 500 złotych. Z zapisu monitoringu oraz relacji sprzedawczyni wynikało, że zamaskowany mężczyzna może być w wieku 45-60 lat. Na miejscu funkcjonariusze wykonali oględziny oraz przesłuchali pokrzywdzoną. Kolejne działania kryminalnych doprowadziły do ustalenia tożsamości oraz zatrzymania napastnika. Okazał się nim 50-letni mieszkaniec Puław. Trafił do policyjnego aresztu. Po zebraniu materiału dowodowego usłyszał zarzut dokonania rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Dzisiaj decyzją Sądu został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy.
Zgodnie z kodeksem karnym grozi mu kara pozbawienia wolności od lat 3 do 20.
nadkomisarz Ewa Rejn - Kozak