Miała być sprzedaż, skończyło się na oszustwie i stracie 5 tysięcy złotych
Mieszkanka Puław straciła 5 tysięcy złotych na skutek działania oszustów, którzy wykorzystując portal sprzedażowy, gdzie jej syn chciał sprzedać sakwy rowerowe, namówili go do przekazania kodów BLIK wygenerowanych przez zgłaszającą, które miały potwierdzić rzekomy zakup. Aby ostrzec przed podobnymi praktykami, opisujemy sposób działania sprawców, zachęcamy do zapoznania się z treścią artykułu i apelujemy o ostrożność podczas transakcji finansowych.
Sytuacja, która spotkała 70-letnią mieszkankę Puław i jej syna to klasyczny schemat oszustwa „na kupującego” z OLX, bardzo często spotykany w Polsce. W tej historii wszystko przebiega według znanego mechanizmu manipulacji:
- oszust szybko kontaktuje się po wystawieniu ogłoszenia (tu syn zgłaszającej chciał sprzedać na OLX sakwy rowerowe za około 400 złotych) wysyłając wiadomość np. poprzez WhatsApp, że jest zainteresowany zakupem wystawionego przedmiotu.
- oszust naciska, żeby „transakcja była przez OLX” – ale w rzeczywistości wyciąga rozmowę poza platformę.
- tworzy pozór problemu technicznego (np. „bank nieobsługiwany”), żeby uzyskać inne dane.
- w trakcie rozmowy telefonicznej buduje zaufanie i presję czasu.
Czasem, tak jak w przypadku Puławian do sprzedającego dzwoni rzekomy kupujący i potwierdza wersję przedstawioną w korespondencji, uwiarygadniając się w ten sposób i tym samym wyłudza:
- numer konta,
- fragment danych karty,
- kody SMS z banku (najważniejsze!).
Kody te służą do autoryzacji przelewu lub płatności BLIK – czyli faktycznie ofiara sama zatwierdza transakcję i tak też było w tym przypadku. Z relacji zgłaszającej wynikało, że udostępniła synowi kody BLIK ponieważ on nie miał konta w banku, przez które chciał przeprowadzić transakcję rzekomy kupujący.
Dlaczego to działa? Oszust wykorzystuje kilka rzeczy naraz:
- autorytet („dzwonię w sprawie ogłoszenia”),
- pośpiech („trzeba szybko potwierdzić płatność”),
- pozorną legalność (OLX, BLIK),
- brak świadomości, że kod SMS = zgoda na przelew.
Co należało zrobić inaczej ? Nigdy nie podawać:
- kodów SMS z banku,
- danych karty,
- kodów BLIK osobom trzecim.
- nie przenosić rozmowy poza OLX.
- ignorować „problemy techniczne” zgłaszane przez kupującego.
- płatności w OLX działają automatycznie – nie wymagają podawania kodów kupującemu.
Gdy po kolejnym podanym i zatwierdzonym kodzie okazało się, że z konta 70-latki znikają pieniądze, Puławianin zorientował się że oboje z matką padli ofiarą oszusta. W sumie z konta zniknęło 5 tysięcy złotych.
Co zrobić po takim oszustwie?
- Natychmiast skontaktować się z bankiem – próbować zablokować transakcję.
- Zastrzec: kartę, dostęp do bankowości (jeśli trzeba).
- Zgłosić sprawę na policję.
- Zgłosić incydent do banku jako oszustwo (możliwa reklamacja).
- Zachować czujność na przyszłość.
nadkomisarz Ewa Rejn-Kozak
zdjęcie ilustracyjne - AI