Nietrzeźwy, bez uprawnień i z pasażerem w bagażniku Smartem spowodował kolizję na S-12
Policjanci z puławskiej drogówki zatrzymali kierującego pojazdem marki Smart, który miał w organizmie 2,5 promila alkoholu. 41-latek nigdy nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Mężczyzna przewoził dwóch pasażerów, w tym 14-letniego chłopca, który podróżował w bardzo małym bagażniku pojazdu. Nietrzeźwego kierującego zauważyli inni kierowcy jadący drogą S-12 z Lublina do Puław, gdy zaczepiając o znaki drogowe ustawione w związku z remontem drogi, doprowadził do rozerwania opony w swoim pojeździe.
Do zdarzenia doszło w nocy z 27 na 28 sierpnia na trasie S12 z Puław w kierunku Lublina, na wysokości miejscowości Wólka Nowodworska. Policjanci ruchu drogowego otrzymali zgłoszenie od innych kierowców, którzy zwrócili uwagę na niebezpieczny sposób jazdy kierującego Smartem.
Z relacji świadków wynikało, że kierujący, jadąc od strony Lublina w kierunku Puław, zaczął wyprzedzać inne pojazdy, zjeżdżał na sąsiedni pas ruchu, a także zahaczał o znaki ustawione w związku z prowadzonymi na drodze pracami, na skutek czego doszło do rozerwania opony w jego pojeździe. W pewnym momencie, zawrócił w stronę Lublina, po czym nie mogąc jechać dalej z rozerwaną oponą, Smart zatrzymał się na poboczu.
Po otrzymaniu zgłoszenia o nietrzeźwym kierującym, na miejsce skierowani zostali policjanci ruchu drogowego. Gdy dojechali na miejsce, okazało się, że za kierownicą Smarta znajdował się 41-letni mężczyzna. Badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie 2,5 promila alkoholu.
Podczas kontroli okazało się również, że mężczyzna nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami i nigdy ich nie posiadał. Był już natomiast karany za to samo przestępstwo. W samochodzie znajdowali się ponadto dwaj pasażerowie – 42-letni mieszkaniec powiatu lubartowskiego oraz jego 14-letni syn. Nastolatek podróżował w bardzo małym bagażniku pojazdu. Zarówno kierowcy, jak i pasażerom nic się nie stało.
41-latek został zatrzymany i trafił do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych. Gdy wytrzeźwiał usłyszał zarzuty. Z uwagi na to, że był już karany za przestępstwo kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, kara jaka mu grozi jest wyższa. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Będzie także odpowiadał za jazdę bez uprawnień, przewożenie większej liczby pasażerów niż dopuszczalna oraz spowodowanie kolizji drogowej. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Apelujemy o rozsądek i odpowiedzialność na drodze. Nietrzeźwy kierowca stwarza realne zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu drogowego. Jeżeli zauważymy pojazd, którego kierowca może znajdować się pod wpływem alkoholu i jego sposób jazdy wskazuje na zagrożenie, nie pozostawajmy obojętni – należy jak najszybciej powiadomić Policję.
nadkomisarz Ewa Rejn-Kozak